MIJAJĄ DNI, MIESIĄCE, MIJA ROK

 

To już prawie rok. Tak trudno mi uwierzyć. Tak szybko minął. Tak wiele się przez ten czas zmieniło u mnie, u T, w naszej rodzinie. Rok temu otworzyłam komputer, wybrałam szablon i zaczęłam pisać. Ten pierwszy post pozostaje niezmiennie moim ulubionym. Po nim pojawiły się na blogu kolejne, z których kilka jest szczególnie bliskich mojemu sercu – m.in. ten o pierwszych objawach autyzmu, o leczeniu i o winie.

T. w ciągu tego roku zmienił się niesamowicie. Zmiany następowały stopniowo (pisałam o nich m.in. tutaj i tutaj), ale latem nastąpił wyraźny skok. Kiedy wrócił z wakacji terapeuci otwierali szeroko oczy ze zdumienia. Ja zresztą też. Jesień i zima przyniosły kolejne zmiany, szczególnie w rozwoju mowy i nowe zajęcia – w diadzie i w triadzie.

Ja w ciągu tego roku ukończyłam pierwszy rok szkoły, o której myślałam od kilku lat i zaczęłam kolejny.  Jednocześnie przez cały ten rok (nocami) pogłębiałam swoją wiedzę nt. terapii i leczenia autyzmu. Zresztą myślę, że wielu rodziców dzieci z autyzmem mogłoby z marszu napisać pracę doktorską na ten temat.

Latem nasza rodzina powiększyła się o trzeciego chłopca o czym pisałam tutaj. Codzienność z trójką dzieci jest póki co tak intensywna, że nie udaje mi się pisać tak często jak bym chciała. Wiem jednak, że jesteście i bardzo Wam za to dziękuję. Dziękuję za prywatne wiadomości, które wysyłacie mailem i na FB. Wiem, że szczególnie na początku trudno pisać i mówić o tym otwarcie. Że potrzeba czasu. Rozumiem. I staram się Wam odpisywać tak szybko jak mogę (choć nie tak szybko jak bym chciała).

Od niedawna @autystycznieempatycznie można też obserwować na Instagramie. Bardzo długo wydawało mi się, że to kompletnie nie dla mnie i konto założyłam właściwie tylko po to by samej sobie to potwierdzić. Wraz z kolejnymi zdjęciami okazało się jednak, że ja i Ig polubiliśmy się.

Mam nadzieję, że z czasem będę miała więcej czasu na bloga. Mam też nadzieję, że za jakiś czas napiszę TEGO POSTA. A gdybyście mieli ochotę podzielić się ze mną swoimi historiami, które chcielibyście abym nie tylko ja, ale i inni czytelnicy bloga przeczytali, piszcie proszę. Ten blog był moim marzeniem, gdy usłyszałam diagnozę. I chcę by takim (spełnionym) marzeniem pozostał.

O to będę się starać w tym roku.

 

  • Autorem zdjęcia jest Malcolm.
6

Podobne wpisy

Brak komentarzy

Zostaw komentarz