POWAKACYJNIE

 

Powakacyjnie? Jakie powakacyjnie skoro mamy już połowę października? Ostatnie miesiące były bardzo intensywne i minęły niesamowicie szybko, a że jesień mamy ciepłą i słoneczną to mam wrażenie jakby wakacje rozpędem wtargnęły nam w tą jesień.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy bardzo mało czasu spędzaliśmy w domu. Niesamowity wyrzut energii jaki nastąpił u moich dzieci gnał ich wciąż przed siebie, a ja biegłam z nimi (choć często za nimi). Były momenty, że myślałam o blogu, o tym co chciałabym tu napisać, a potem… zasypiałam z dziećmi lub (jeśli jakimś cudem udało mi się nie zasnąć) przez cały wieczór huczało mi w głowie po dniu pełnym wrażeń i słuchania negocjacji moich synów. Czasem podśmiewałam się, że po prostu wzięłam sobie bardzo do serca swój wpis na temat niesamowitych korzyści jakie przynosi terapia witaminą N.

I chociaż często miałam wrażenie ze zaraz przewrócę się ze zmęczenia, to jednocześnie cieszyłam się tym latem tak bardzo jak tylko możliwe. A teraz zamierzam robić podobnie z tą cudną jesienią (no może poza padaniem na twarz i ponowną tak długą nieobecnością tutaj).

Witajcie ponownie. Wróciłam 🙂

 

1

Podobne wpisy

Brak komentarzy

Zostaw komentarz