OJ TY NIEGRZECZNY CHŁOPCZYKU, CZYLI O EMPATYCZNEJ REAKCJI NA KRYTYKĘ

 

Dzieci z autyzmem często zachowują się w sposób, który bywa oceniany jako niestosowny, niegrzeczny, niekulturalny – to te bardziej eleganckie określania. Kilkulatek leżący na środku parkowej czy sklepowej alejki lub pod stołem w czasie uroczystego obiadu i krzyczący ile sił w płucach sprawia, że ludzie wokół okazują swoje niezadowolenie, zdegustowanie itp. i chcą go m. in. zawstydzić (taki duży i płacze, zobacz jaki twój brat spokojny), postraszyć (słynne “zaraz cię zabiorę”), przekupić czy odwrócić uwagę (co zresztą często wzmaga płacz czy krzyk dziecka).

Jako rodzic leżącego malucha też się często nasłucham i czasem łatwo mi puścić to co słyszę mimo uszu, szczególnie jeśli jest to kierowane do mnie, a nie do mojego dziecka i przez osobą mi obcą czy obojętną. Są jednak dni gdy niedobór snu czy zmęczenie sprawiają, że jest to bardzo trudne. W takie dni wracam do książki Lucyny Wieczorek “Nie mów przepraszam, nie mów kocham. Książka o empatii wobec siebie i innych” (o której wspominałam już  TUTAJ) i do przedstawionych w niej pięciu kroków do empatycznej reakcji na krytykę (mam takie zdjęcie w telefonie ;-)):


Pięć kroków do empatycznej reakcji na krytykę

  1. Oddychaj. Poczuj swoje ciało. Rozluźnij się. Ty jesteś OK i twój rozmówca jest OK. Właśnie informuje cię, że potrzebuje pomocy.
  2. Jeśli cenisz praktyki duchowe, możesz od raz zadać pytanie z serca: w czym mogę ci pomóc? Jeśli jest to zbyt trudne lub nieszczere, sprawdź punkt 3.
  3. Posłuchaj, co osoba mówi i skoncentruj swoją uwagę na poszukiwaniu drugiego dna tej wypowiedzi. Jakie uczucia przebijają przez potok słów?
  4. O jakiej niezaspokojonej potrzebie mogą informować? Jaką potrzebę ma niezaspokojoną osoba, która cię krytykuje? Na czym jej zależy? Co jest dla niej takie ważne, że wywołało tyle emocji?
  5. Zareaguj, nawiązując do jednego z Czterech kroków M. Rosenberga, w formie pytającej. Na przykład: “Czy możesz powiedzieć, jaką konkretnie sytuację masz na myśli, albo co w tej sytuacji było dla ciebie najważniejsze?” (fakt). Kiedy to mówisz to nadal się złościsz z powodu tej sytuacji?” (uczucie). Kiedy to mówisz to złościsz się bo zależało ci na … (…) ?” (uczucie i potrzeba). “Kiedy to mówisz, to chciałbyś … (…)?” (prośba).

Źródło: Lucyna Wieczorek “Nie mów przepraszam, nie mów kocham. Książka o empatii wobec siebie i innych”


W przypadku osób mi obcych czy obojętnych właściwie wystarczają mi punkty 1 i 2. Pozwalają złapać dystans, uspokoić emocje, a moje spokojne i pełne otwartości “W czym mogę Pani/Panu pomóc?” jest tak niespodziewane, że zwykle wybija krytykującego z oceniania zachowania mojego dziecka.

Jeśli jest to ktoś mi bliski, a relacja z tą osobą dla mnie ważna, staram się pójść dalej. Nie zawsze jest to łatwe, a nawet wprost przeciwnie. Często jest to bardzo trudne szczególnie, że moje emocje tak bardzo chcą przejmować kontrolę i decydować o moim zachowaniu.

Oczywiście nie toczę tych rozważań nad płaczącym czy krzyczącym dzieckiem. Empatię innym jestem w stanie okazać dopiero wtedy gdy dam ją sobie i swojego dziecku i ono z krzyku czy płaczu (które mogły być efektem m.in. głodu, frustracji czy nadmiaru bodźców) przejdzie np. do zabawy czy oglądania książek (tj. w uspokojenie, relaks, koncentrację itp.). Dopiero wówczas mam w sobie przestrzeń na to by okazać empatię osobie krytykującej i to też za każdym razem jest wybór.

 

*słowo “nie/grzeczny” zapożyczone zostało ze słownika PWN, w naszym rodzinnym słowniku nie istnieje.

 

6

Podobne wpisy

Komentarze (4)

  • Tatiana 8 miesięcy ago Reply

    Pomocne,edukujące i uwrażliwiające.

    Autystycznie Empatycznie 8 miesięcy ago Reply

    Dziękuję 🙂

  • Kasia Chudziak 7 miesięcy ago Reply

    To jest lekcja do przerobienia dla mnie, nawet nie przychodzi mi do głowy słowo empatia, kiedy ktoś mówi, że moje dziecko jest niegrzeczne czy zachowuje się (jego zdaniem) nie odpowiednio.
    Dzięki za ten wpis 🙂

    Autystycznie Empatycznie 7 miesięcy ago Reply

    bo to jest bardzo trudne, dla mnie często też i w takich momentach potrzebuję dużo uważności i spokojnego oddechu by nie wpaść w standardowe reagowanie 😉 pozdrawiam Cię serdecznie

Zostaw komentarz