1 response

  1. Marta
    18/11/2017

    Mój syn ukochał sobie z kolei serię książeczek o Kamyczku(stara wersja), lub Kajtusiu(nowa seria). Terroryzował mnie nimi pod wieczór 😛 Kiedyś dostał chodzącego, szczekającego pieska ze świecącymi oczami. Bał się go, a autor prezentu totalnie nie rozumiał, dlaczego jego “świetny” prezent nie został zaakceptowany… Za to wszelkie benbenki, grzechotki, a nawet pianinka(ale takie, które wydawały pojedynczy dźwięk po naciśnięciu klawisza) okazały się hitem 🙂 Jeszcze sporo edukowania naszych bliskich przed nami, ale widzę światełko w tunelu 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top
mobile desktop